Notatki podróżne – Tajwan IV

Niedziela na Pięknej Formozie to zapach kwitnących drzew i ogłuszający dźwięk cykad, ale dla grupy tajwańsko – francusko – polskiej dzień jak codzień. Czyli porządna dawka ćwiczeń w upale plus przerwy na jedzenie.

Tym razem pojechaliśmy w gości na plantację herbaty. Gospodarzem była lokalna grupa taiji, która przed południem zawitała do nas na wspólną formę, a potem zabrała nas do miejsca biesiadowania. Stoły uginały się od domowych przysmaków, których część możecie zobaczyć na filmie. Nie do końca należy do nich majonez, którym Azjaci „zdobią” coraz częściej różne dania, które miały dotychczas tradycyjny smak. Zabawialiśmy się więc wygrzebując spod majonezu to co było naprawdę dobre.

Za to herbata, zarówno ulung jak i puer były doskonałe, podawane w małych czarkach, smakowały wyśmienicie. Zaś kawę kropla po kropli przygotowywał sam Mistrz Su.

Ponieważ nasi gospodarze nie mówili żadnym europejskim językiem, pomagał nam w tym google translate, ciągle jeszcze daleki od doskonałości. To kreowało różne śmieszne sytuacje, podobne do tej jak z transparentem powitalnym w Luye.

Zapraszamy na filmik:

 

 

Tajwan-IV_5Tajwan-IV_1 Tajwan-IV_2 Tajwan-IV_3 Tajwan-IV_4


1 odpowiedź dla "Notatki podróżne - Tajwan IV"

  • julia
    26 października 2016 (16:17)
    Odpowiedz

    Na stronie bardzo poważnej Fundacji można odbyć niesamowitą , egzotyczną podróż,… Gratuluję, Marzenko! Mało Cię widać w tym notatniku. Ze zrozumiałych względów.
    Dziękuję za wycieczkę. Pozdrawiam wszystkich
    :j


Masz coś do powiedzenia?

Some html is OK