Pomiędzy kołnierzem, a czapką…

W sobotę nad Stawem Kaczym dobiliśmy do prawie 10 miesięcy wspólnych treningów Starego Stylu w Skaryszaku. Nasze Energetyczne Stado w jesiennej szacie demonstrowało ogromne bogactwo i różnorodność w wykonywaniu formy. Oddychając świadomie, pracowaliśmy nad własnym polem elektromagnetycznym w mózgu i efektywnym sterowaniem rozpływu energii w organizmie. Uwolniliśmy całe pokłady endorfiny i serotoniny, hormonów odpowiedzialnych za poczucie szczęścia i zadowolenia… Ciekawe, czy przełożyło się to na stawianie krzyżyków w dzisiejszych wyborach …

A dziś pamiętamy o bólu mięśni i kumulacji energii w dantian oraz o jutrzejszych zajęciach w Muzeum Azji i Pacyfiku o 18:00, a we wtorek na Madalińskiego o 18:30. Kto nie zamarzł w sobotę jest tym milej widziany!


1 odpowiedź dla "Pomiędzy kołnierzem, a czapką..."

  • julia
    18 listopada 2014 (10:31)
    Odpowiedz

    Żałuję, że nie mogłam dołączyć do sobotniego treningu, z powodu załatwiania bardzo smutnej sprawy. W nastepną sobotę dołączę. Już dzisiaj zaklinam pogodę. Serdecznie wszystkich pozdrawiam 🙂
    julka


Masz coś do powiedzenia?

Some html is OK