Być morzem co faluje – Qigong Wudang

Im człowiek jest starszy, tym lepiej jeśli będzie żył bliżej przyrody. Wtedy może stać się i falującym morzem… oto impresje po naszym piątkowym warsztacie Qigongu..

Naturalne rytmy, pływy i pulsująca krew

Obraz gorącego wnętrza ziemii, czyż nie przypominają człowiekowi o odwiecznym połączeniu Człowiek – Natura, Natura – Człowiek? Wiedzieli o nim i pierwsi Słowianie, a także mnisi w klasztorze Wudang, którzy stworzyli cały system ćwiczeń oparty na tym połączeniu. W Qigongu Wudang aspekt duchowy odgrywa fundamentalną rolę. Człowiek podczas praktyki prowadzi swoistą rozmowę ze swoją fizycznością i energetyką, które będąc częścią przyrody, stają się łącznikiem pomiędzy ziemią na której stoi, a niebem do którego wznosi ręce, czerpiąc z niego energię i sprowadzając ją do swego wnętrza przy sekwencji domykającej energetycznie wszystkie ćwiczenia.

Piątkowe zajęcia qigongu z Janem Glińskim, jak zawsze w dużej mierze alchemiczne, na pograniczu medytacji i delikatnych ćwiczeń tonizujących system nerwowy. Coś dla tych, którzy lubią łagodny ruch i bezruch, mają sporo wyobraźni, będąc początkującymi lub niekiedy od lat praktykującymi pracę z energią wewnętrzną. Czwarte zajęcia z cyklu pięciu Qigognów Wudang, ciągle zaskakujące nieoczywistą koordynacją ruchową i niebanalną wiedzą prowadzącego, który sprawnie przeprowadza przez arkana sztuki ruchu i życia.

Qigogn Wudang składa się z zestawów ćwiczeń, które są nakierowane na pracę wewnętrzną i zewnętrzną.  Można zgrubnie wyodrębnić dwa rodzaje ćwiczeń:  te, które wykonuje się w postawach statycznych i te, które są konkretnym ruchem rąk, nóg, tułowia i głowy, czyli ćwiczenia zwane dynamicznymi, choć dynamika jest tu bardzo delikatna. Wszystko skoordynowane z oddech normalnym, albo odwrotny, o czym prowadzący informuje podczas praktyki.

Najłatwiejszy początek spotkania

Wpisuje się on do tradycji sztuk walki, w których do codziennego rytuału praktyki własnej wchodzi: z harmonizowanie i uelastyczninie ciała. Są to ćwiczenia ożywiające i pobudzające pracę mięśni, ale też dostarczające całemu organizmowi energii do pracy. Prostą i krótką rozgrzewkę qigongową z piątkowych zajęć można znaleźć na platformie QiFit, link pod tekstem na blogu. Rozgrzewka była szybkim pobudzeniem energii i rozgrzaniem ciała przez potrząsanie, rotacje tułowia oraz automasaż. Następnie pojawiły się znane już z poprzednich warsztatów postawy statyczne: Wuji oraz „Cztery słonie wzmacniają energię Yang w nerkach”. Cztery słonie – pozycja bardzo wymagająca, ale przynosząca praktykującym już od pierwszego razu dużo doznań fizycznych takich jak ciepło, buzowanie energii, rozluźnienie, a przede wszystkim aktywizacja rzadko używanych i utworzenie nowych połączeń neuronowych. Ćwiczenie to działa również na nerki i witalność. Warto je wykonywać przynajmniej przez 5 minut, resetuje świetnie głowę, co nie jest zresztą dziwne, bo utrzymanie jej wymaga nie lada wyzwania. Stoi się w rozkroku, na ugiętych kolanach, pięty są razem, a palce stóp szeroko rozstawione z dłońmi skierowanymi w stronę dolnego dantianu.

Stanie w ośmiu trygramach

„Osiem trygramów unosi energię do wyższych części ciała” – widzimy tę statyczną pozycję na załączonym zdjęciu. Niby nic takiego, ręce do góry pod kątem prostym, kolana lekko ugięte, ale ten kto nie stał tak pięć minut,nie za bardzo może sobie wyobrazić, jak te osiem – tu palców, skierowanych do nieba – oraz koncentracja na szczycie czaszki lub wnętrzach dłoni, potrafią doładować energetycznie!

Skąd nazwa Osiem Trygramów?

Po zajęciach uczestnicy otrzymali mailem dokładniejsze rozwinięcie tematu, konspekt z zajęć, bardzo pomocny przy późniejszym indywidualnym ćwiczeniu, gdyż za pierwszym razem, w intymnej sali i głębokim skupieniu, trudno wszystko zapamiętać. Oto notatka dla zainteresowanych:

„Bagua, czyli osiem trygramów reprezentuje osiem sił strukturyzujących wszechświat, zawartych w Wuji. Są rodzajem kodu, uniwersalnego i pełnego wzorca przemian w przyrodzie. Symbolicznie noszą one nazwy: Qian (Niebo). Dui (Jezioro, Bagno), Li (Ogień), Zhen (Grom), Xun (Wiatr), Kan (Woda), Gen (G ra), Kun (Ziemia). Fuxi, pierwszy legendarny władca Chin, tak definiował proces prowadzący do trygramów, a następnie heksagramów, umieszczonych w Yijing (Księdze Przemian), jednego z najstarszych (ok. 1000 BC) dzieł starożytnych Chin:

 „Nieograniczone (Wuji) tworzy rozgraniczone (Youji) i to rozgraniczone jest odpowiednikiem Absolutu (Taiji). Taiji (tj. dwie przeciwstawne siły w embrionalnej, nieprzejawionej postaci) wytwarza dwie formy (Liangyi), mianowicie Yin i Yang, czyli już manifestujące się, przeciwstawne siły. Te dwie formy wytwarzają cztery zjawiska: mniejszy Yin i większy Yin, który również odnosi się do Księżyca, oraz mniejszy Yang i większy Yang, który również odnosi się do Słońca. Cztery zjawiska (Sixiang) działają poprzez osiem trygramów (Bagua). Osiem „ósemek” daje sześćdziesiąt cztery heksagramy.” 

W medycynie chińskiej, przed urodzeniowa energia życiowa, Yuan Qi, oraz po urodzeniowa, Jing Qi, zgromadzone w Mingmen („Wrotach Życia”) są rozprowadzone po całym ciele za pośrednictwem ośmiu tzw. „meridian w cudownych”, będących rezerwuarami energii życiowej. Nic więc dziwnego, że osiem meridianów cudownych znalazło swoje odpowiedniki w ośmiu trygramach”.

Pooddychaj sobie do głowy!

W pozycji ośmiu trygramów koncentrowaliśmy się na szczycie głowy, a dokładnie punkcie Baihui, będącym w tym ćwiczeniu swoistym punktem obserwacyjnym naszego wewnętrznego oka, spoglądającego ku dołowi,. Naszym zadaniem było obserwowanie z tego punktu fali oddechu, wznoszącej się przy wdechu od lekko uniesionego perineum do szczytu czaszki lub punktów Laogong, a następnie opadającej przy wydechu. Ćwiczenie to stymuluje odżywienie mózgu, pomaga zwalczać choroby degeneratywne układu nerwowego, jak choroba Parkinsona czy stwardnienie rozsiane, jest korzystne w leczeni niedociśnienia, pomaga też w depresji, a także – co nie znalazło jeszcze wytłumaczenia naukowego – jest efektywne przy leczeniu przedwczesnego wytrysku. Przy nadciśnieniu tętniczym nie ma przeciwskazań, o ile ćwiczenie wykonywane jest prawidłowo, delikatnie, bez wysiłku. W razie wątpliwości czy występowania objawów jak uderzenia gorąca, świst w uszach, itp., koncentrujemy uwagę na punktach Laogong obu dłoni, a nie na punkcie Baihui.

Być morzem czy marynarzem?

W końcu dotarliśmy do kulminacyjnego punktu programu, było to ćwiczenie „Morze faluje na prawo i na lewo”. Podczas praktyki czuliśmy nasze punkty Laogong na dłoniach oraz obserwowaliśmy Mingmen, czyli „wrota życia” oraz rozbudzaliśmy Daimai („naczynie opasujące”).

Na diagramach Daimai czyli naczynie opasujące naszą talię oraz punkt Mingmen na plecach między nerkami, naprzeciwko pępka oraz punkty Laogong we wnętrzu dłoni i Bahui (Gate 5) na szczycie czaszki – aby było jasne gdzie umieszczone są punkty istotne przy tych ćwiczeniach.

I znów sięgam do notatek, aby przybliżyć instrukcję, jaką otrzymaliśmy podczas zajęć:

„Przy głębszej praktyce, w tym samym czasie, kiedy dłoń naciska ku ziemi, koncentrujemy się na Mingmen, aby nadać impuls energetyczny inicjujący krążenie energii w Daimai. Naczynie opasujące, Daimai, łączy wszystkie meridiany, schodzące i wchodzące wzdłuż ciała. To ćwiczenia stymuluje prawidłowe krążenie energii między górą i dołem ciała, zwiększa naszą witalność poprzez doenergetyzowanie Mingmen, a także zwiększa ochronę organizmu przed zewnętrznymi patogenami. Pomaga również przy problemach ginekologicznych i menopauzie”.

Po więcej ćwiczeń i podróży do klasztoru Wudang, zapraszamy już za tydzień. Ćwiczenia wyjątkowe i warte codziennej praktyki!

  • krótka rozgrzewka qigongowa – Codzienna dawka witalności, czyli rozgrzewka 1,2,3, można skorzystać z niej na platformie QiFit, aktualnie w formie jak z zajęć w serii Qigong na co dzień

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.