Nie byłam, herbaty z imbirem nie piłam!

Jak widać nie ma przerwy w ćwiczeniach, jesteśmy wieczni jak trawa, nawet świąteczne obżarstwo nas nie poskromi, to raczej my je ujarzmiamy…, aktywność naszej grupy taiji quan jest zadzwiająca! Dzielni, odważni, niezamarzający, ćwiczą i piją w naszym imieniu w Skaryszaku i to ponoć świetną imbirówkę :). Na dowód i na motywację dla tych co w domu lub ostatnimi dniami praktykują w różnych zakątkach Polski, zdjęcia grupy naszej Armii ze Skaryszaka. Na zdjęciach: Dziki koń rozpościera grzywę oraz Poruszać rękami jak chmurami i łasuchowanie przy ciepłych termosach!

OLYMPUS DIGITAL CAMERAOLYMPUS DIGITAL CAMERA

 

 

 

2 thoughts on “Nie byłam, herbaty z imbirem nie piłam!

  1. julia says:

    Dziękuję za tę olbrzymią dawkę pozytywnej energii i wiedzy o własnych możliwościach, jakie zyskałam dzięki spotkaniom. Podziwiam entuzjazm założyciela i członków Fundacji. Życzę powodzenia w działaniu w Nowym Roku.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.